Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi

Wpisy z tagiem: Nadal

wtorek, 14 września 2010

Sezon tenisowy właściwie się właśnie skończył z ostatnimi piłkami na Flushing Meadows; oczywiście, tenisistki i tenisiści jeszcze przez dwa miesiące będą się tłuc w różnych turniejach w pogoni za dolarami, punktami i Masters, ale solą jest Wielki Szlem. Emocje jednak nie mijają, a nawet będą rosnąć. Na kortach w Melbourne Rafael Nadal będzie bowiem polował na kolejny tenisowy wyczyn, dostępny tylko nielicznym - na Niekalendarzowego Wielkiego Szlema, czyli cztery zwycięstwa z rzędu w turniejach wielkoszlemowych, choć nie w jednym roku. Dzisiejszej nocy osiągnął to, co Federer w roku ubiegłym - skompletował "Karierowego" Wielkiego Szlema, czyli wygrał w każdym z turniejów wielkoszlemowych, bez względu na rok. Oczywiście, nikt mu tego łatwo nie sprzeda - Federer będzie chciał obronić tytuł i nie dać tej satysfakcji przebicia w osiągnięciach, Djoković będzie chciał wrócić na tron i odegrać się za porażkę w Nowym Jorku, a cała reszta będzie się oczywiście starała jak tylko będzie mogła. Emocje będą rosły z każdym dniem. A w razie triumfu Nadala w Melbourne wszyscy zaczną nerwowo czekać na lato, czy będzie pierwszym od ponad czterdziestu lat zwycięzcą męskiego klasycznego Wielkiego Szlema.

Australian Open 2011 rozpoczyna się 17 stycznia, za 123 dni, 19 godzin i około 50 minut. Ma się zakończyć 30 stycznia. Ach..

niedziela, 06 czerwca 2010

Na tegorocznym Roland Garros faworyci dostali solidnie w skórę od zawodników ścisłego zaplecza. W gronie ośmiorga półfinalistów singlowych znalazło się zaledwie dwoje rozstawionych w pierwszych czwórkach, w kobiecym finale nie było ani jednej z tego grona (aczkolwiek z drugiej strony, w gronie szesnaściorga ćwierćfinalistów była raptem jedna nierozstawiona zawodniczka, zresztą źle przez nas wspominana Jarosława Szwedowa). Statystyka byłaby jeszcze bardziej efektowna, gdyby nie jeden tenisista, który akurat na paryskie korty sprężył się potężnie, żeby odzyskać utracony prymat: rozstawiony z dwójką Rafael Nadal wygrał tegoroczny French Open bez straty seta.