Czasem coś usłyszę, czasem sobie coś pomyślę, czasem coś z tego tu zdążę zapisać - a czasem nawet zadbam o pełną poprawność pisowni...
Archiwum
Tagi

Wpisy z tagiem: queen

czwartek, 07 kwietnia 2011

W wywiadach i tekstach przed-wyścigowych niejeden raz przewijał się wątek objeżdżania toru przez kierowców na rowerze, ale jakoś nie rzuciło mi się wtedy w oczy żadne odpowiednie zdjęcie. A teraz - proszę:

trulli malaysia f1 bicycle

Bicycle Races Are Coming Your Way
So Forget All Your Duties Oh Yeah!

Ci, którzy uznają, że wyścig bolidem w Malezji będzie za ciężki nawet w nowych strojach:
f1 renault malaysia dress
a poczują się bez szans w rywalizacji z zawodowcami rowerowymi, zawsze mogą pójść jeszcze dalej w postawie proekologicznej, zwłaszcza że wtedy można lepiej podziwiać widoki:

rosberg malaysia practice running

13:13, bartoszcze , F1
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 stycznia 2011

Ciąg dalszy cyklu Queen of F1, tym razem o GP Japonii. Wyścig ten doczekał się już co prawda swojej notki, ale teraz będzie z zupełnie innej beczki...

Robert Kubica losing wheel Japan Suzuka 2010

I'm driving only three wheels these days

*

But my dear how about you

Lewis Hamilton in his three wheel bubble car

I'm going slightly mad, I'm going slightly mad...

Od ostatniego wyścigu minęły dwa miesiące, dwa miesiące do następnego - ci, którzy są l99ekko zwariowani na punkcie F1, doznają już lekkiej wariacji w oczekiwaniu na początek sezonu:)

*film zastępczy

20:41, bartoszcze , F1
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 grudnia 2010

O tym już wprawdzie pisałem, ale nic to. Pewne rzeczy nigdy się nie nudzą.

Barrichello vs Schumacher and wall Hungary 2010

Will you let me go?
Bismillah! No, we will not let you go!

Tym razem podkład muzyczny w wersji koncertowej.

No i dla miłośników, także i pojedynek w wersji extended.

Na zimę jak znalazł.

20:25, bartoszcze , F1
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 listopada 2010

Czyli cyklu Queen of F1 ciąg dalszy.

Tego obrazka po prostu nie mogło zabraknąć w żadnym wspomnieniu minionego sezonu.

Mark Webber Valencia onboard crash shot

Open your eyes, look up to the skies and see..

 

I'm just a poor boy (Poor boy) 
I need no sympathy 
Because I'm easy come, easy go 
Little high, little low 
Any way the wind blows 
Doesn't really matter to me, to me..

09:17, bartoszcze , F1
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 listopada 2010

Skończył się sezon Formuły 1 AD 2010. Wiele by się chciało o nim mówić, ale nie chcę się powtarzać za wieloma innymi serwisami i forami. Chodzą za mną natomiast rozmaite drobne refleksje i skojarzenia, w których słowa odgrywają pomniejszą, acz niebagatelną rolę. Wyrażać je będą - obrazy i zespół Queen.

Lewis Hamilton pushing his car after Canada 2010 qualifying

What do you mean: Flash Gordon approaching?

 

Oglądając ten filmik.. ściszcie głos. Muzykę ktoś podłożył do kitu.

PS. Do tych obrazków, zastanawiałem się nad różnymi kawałkami. Jak macie lepsze propozycje, walcie śmiało:)

 

20:19, bartoszcze , F1
Link Komentarze (2) »
czwartek, 07 października 2010

To oczywiście żadna nowość:) Właściwie w przypadku Queenów mógłby spokojnie wyciągnąć losowo karteczkę z nazwą utworu, puścić i by się przylepiło (dziś w samochodzie musiałem się szczególnie starać, by nie spowodować zagrożenia przy Innuendo - powinien być ustawowy zakaz puszczania takich kawałków, kiedy akurat muszę prowadzić). Ale Killer Queen drażni mi w mózgu jakiś obszar szczególnie. No nie dziwota:

Dynamite with a laser beam
Guaranteed to blow your mind (Anytime)

Ich pierwszy wielki hit. Jest w nim prawie wszystko, czego po Queenach byśmy się spodziewali: solówki Briana Maya, chórki, zaskakujące pomysły aranżacyjne - no i Freddie bawiący się głosem, jak to tylko On potrafił. Dobra, już dobra - zamiast tego smucenia, jedynie słuszna rzecz, jaką można o tym kawałku powiedzieć: niech grają.